wtorek, 8 lipca 2014

003 Pierwszy dzień w Straszyceum - Część 2

- Ja... ja... - Nie wiedziałam co odpowiedzieć.
- Ahh, to pewnie Ty! Ta nowa.
- Nowa...? Tak, tak! To ja... - Odpowiadałam niepewnie.
- Witaj w Straszyceum! Nazywam się Venus McFlytrap.
- Jestem Draculaura. A czy mogłabyś mi pomóc? Zgubiłam się...
- Oczywiście, że Ci pomogę.
- Zaprowadzisz mnie do gabinetu pani dyrektor?
- No pewnie. To blisko, tuż za rogiem, chodźmy.
Venus wzięła mnie pod ramię i poszłyśmy. Jakże czułam się taka weselsza. Ktoś wreszcie udzielił mi pomocy. Nie minęło mniej niż trzy minuty, a już byłyśmy na miejscu.
- No to jesteśmy na miejscu. Pójdę z Tobą byś czuła się pewniej.
- Dziękuję Ci bardzo. - Odpowiedziałam po czym zapukałam do drzwi, pociągnęłam za klamkę i weszłyśmy do środka.
- Dzień dobry pani Krawnicka. - Venus stanęła obok biurka dyrektorki.
- Dzień dobry. - Odpowiedziała nam.
- Przyprowadziłam nową uczennicę, zgubiła się.
- Dobrze, dziękuję Ci Venus. A więc, nazywasz się...
- Jestem Draculaura... - Przerwałam pani Krawnickiej.
- Cieszę się, że wybrałaś naszą szkołę. Na pewno będziesz czuła się tu dobrze. Venus pokażę Ci szkołę i z tego co wyczytałam, będziesz uczęszczała z nią na zajęcia. Venus, liczę na Ciebie, że zaopiekujesz się Draculaurą.
- Oczywiście proszę pani. Możemy już iść?
- Tak, idźcie już.
- Do widzenia. - Odpowiedziałyśmy równocześnie.
Gdy wyszłyśmy z gabinetu akurat zadzwonił dzwonek na przerwę.
- Chodźmy, pokażę Ci Twoją szafkę na książki i inne drobiazgi. - Venus znów wzięła mnie pod rękę i poszłyśmy.
Na korytarzu już nie było tak pusto. Wszystkie potwory spędzały właśnie przerwę, niektórzy patrzyli się na mnie, ale to pewnie dla tego, że jestem tu nowa, a nie, że mam coś na twarzy, uśmiechnęłam się.
Szybko doszłyśmy na miejsce.
- To Twoja szafka, moja jest obok.
- Jeszcze raz dziękuję Ci za pomoc. Gdyby nie ty...
- Nie ma za co, od tego tu jestem. Lubię pomagać innym. Cieszę się, że będziemy razem uczęszczać na zajęcia.
- Ooo, kogo my tu mamy. Nowa. Toralei jestem. - Kocica oparła się o moją szafkę i popatrzyła na mnie swoim kocimi oczami.
- Toralei, spadaj stąd! Nie potrzebujemy kłopotów. - Odezwała się Venus.
- Ja chciałam być tylko miła dla nowej. - Odpowiedziała swoim irytującym głosem.
- Ty miła? Ojj, coś tu jest nie tak. - Venus tylko popatrzyła na nią.
W trakcie rozmowy zadzwonił dzwonek. Wszyscy uczniowie rozeszli się do klas. W tym ja i Venus. Weszłyśmy do sali numer 53, usiadłam z moją nową koleżanką w ławce, w pierwszym rzędzie. Reszta uczniów usiadła za nami. Wyjęłam długopis i kartkę do robienia notatek.
- To pan Hak, może i wygląda trochę strasznie, ale jest miły. - Venus szepnęła do mnie.
Siedziałam cicho wpatrując się w profesora gdy nagle drzwi do sali gwałtownie się otworzyły. Do pomieszczenia wbiegła Toralei.
- Znów się spóźniłaś! Zajmij szybko miejsce! - Krzyknął pan Hak.
Tora stanęła przy naszej ławce i powiedziała :
- Nowa, cześć. Przysiądę się do Ciebie.
- Siadaj. - Zrobiłam jej miejsce. - Nie miałam jeszcze okazji Ci się przedstawić. Jestem Draculaura. - Szepnęłam do niej.
- Co ty robisz? Ona jest... - Bardzo cicho powiedziała do mnie Venus, lecz nie zdążyła dokończyć gdy profesor jej przerwał.
- Nowa uczennica, a już taka rozgadana? - Spojrzał na mnie pan Hak, oczy wszystkich były zwrócone na mnie.  - Proszę o ciszę, albo będę zmuszony was przesadzić.
Do końca lekcji siedziałam już cicho. Nie odzywałam się ani słowem. Pilnie słuchałam i notowałam.
Gdy lekcja dobiegła końca szybko wyszłam z sali. Venus wyszła tuż za mną.
- Nie przejmuj się panem Hakiem. To twój pierwszy dzień. - Pocieszała mnie.
- Wszystko jest w porządku. Po prostu dostałam nauczkę. - Zaśmiałyśmy się.
- Jest teraz południe. Mamy dłuższą przerwę, która trwa trzydzieści minut. Co ty na to żebyśmy poszły na zewnątrz? Pokaże Ci super miejsce.
- Jestem za, no to prowadź.
Wyszłyśmy ze szkoły głównym wejściem, skręciłyśmy w prawo i minęłyśmy wielkie drzewo. Szłyśmy dalej chodnikiem, aż doszłyśmy do fontanny.
- Jesteśmy na miejscu. To jest najcichsze i najspokojniejsze miejsce w całym Straszyceum, ale są jeszcze katakumby.
- Co to za miejsce? - Spytałam zaciekawiona.
- Ciemne miejsce pod szkołą. Mało osób tam chodzi, ale Operetta zna to miejsce lepiej niż własny dom. Przy najbliższej okazji poznam Cię z nią.
Usiadłyśmy na murku przy fontannie, włosy powiewały nam na wietrze, było tak przyjemnie.
- Spójrz kto do nas idzie! To Ghulia i Cleo. - Krzyknęła Venus.
Dwa potworki podeszły do nas.
- Hej Venus! - Przywitała się Cleo.
- Cześć, potworki. Poznajcie nową uczennice, to Draculaura.
- Cześć! - Nieśmiało przywitałam się z nimi.
- No wreszcie jakaś nowy potwór w Straszyceum. Dzisiaj po lekcjach jest próba dla Potworniarek. Wpadnij, zobaczymy czy się nadasz. - Powiedziała Cleo.
- Z chęcią przyjdę. - Odpowiedziałam jej.
- To do zobaczenia!
Cleo i Ghulia poszły w swoją stronę, a ja i Venus postanowiłyśmy wrócić już do szkoły.
Czas w szkolę miną mi szybko. Poznałam kilka nowych osób. Czułam się świetnie.
Poznałam dzisiaj Toralei, Spectre, Clawdeen, Venus, Ghulie, Cleo, Lagoone, Opertette, Clawd'a, Rosa. i Deuca. Dzień był naprawdę udany, lecz czeka  mnie jeszcze spotkanie Potworniarek.



Draculaura z nowymi przyjaciółmi


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz